Quaterliszka – Mediowy tamborek „Wander”

Ostatnio sięgam po kolory, które jeszcze kilka miesięcy temu nie byłyby moim pierwszym wyborem. To dla mnie bardzo ciekawe, że im dłużej tworzę mixedmediowe projekty, tym bardziej ciekawi paleta kolorów. Tym razem wybrałam fioletowy i limonkowy.

Lately I’ve been choosing colours that wouldn’t have been my first choice few months back. And I find it very interesting that the longer I create mixedmedia projects, the more curious I get with colours range. So this time it’s purple and lime.

Te dwa kolory świetnie do siebie pasują. Jednocześnie musicie mieć na uwadze, że jeśli zaczniecie je mieszać, powstanie nieciekawy brązowy kolor, którego nikt z nas nie chce doświadczać w swoich pracach. Żeby to połączenie działało, wystarczy wysuszyć każdy z nich przed dodaniem kolejnego. I tak, kiedy miałam przyklejone i zagessowane wszystkie elementy, część z nich pomalowałam farbą metaliczną w kolorze Amethyst, wysuszyłam i pomalowałam pozostałe farbą w kolorze Lime Peel. Chciałam również delikatnie te kolory pocieniać, dlatego wybrałam dodatkowo Rich Turquoise, Blue Gold z serii Opal Magic oraz odrobinę Frozen Berries.

These two colours go together well, but you have to bare in mind, that if you start mixing them, you will get that muddy brown colour, that none of us wants in our projects. To make it work, you have to dry each colour before you add another. So when I had all my elements glued down and white-gessoed, I painted some of them with Amethyst Metallique Paint, then dried it well and add Lime Peel. I aslo wanted some shading, so I went with Rich Turquoise, Blue Gold from Opal Magic series and some Frozen Berries.

Kiedy byłam zadowolona z efektu, techniką suchego pędzla zaczęłam nakładać na elementy białe gesso. Uwielbiam ten moment. Nie tylko dlatego, że ujawnia zgubione w procesie malowania detale, sprawia, że projekt staje się spójny, łączy ze sobą wszystkie elementy, ale również dlatego, że w tych delikatnych pociągnięciach pędzla jest coś kojącego.

When I was happy with the result, I started drybrushing the project with white gesso. I so love this step. Not only because it reveals the details lost during painting, makes the whole composition cohesive, binds it together, but also because there’s something soothing in those delicate brush strokes.

Wysuszyłam pracę, a następnie sięgnęłam po farbę Rose Gold z serii Opal Magic i wróciłam do techniki suchego pędzla. Teraz blask sprawił, że projekt stał się jeszcze bardziej interesujący. Wykończyłam go brokatem do embossingu oraz napisem od Tima Holtza. Mam nadzieję, że Wam się podoba 🙂

I dried the project up and then grabbed some Opal Magic Paint in Rose Gold to drybrush it again. Now all the shine made it look even more interesting. I finished the project with some embossing glitter and Tim Holtz’s Quote Chips. Hope you like it 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *