Quaterliszka – Art Journal

Zrobiłam sobie journal, a raczej uszyłam. Ponieważ art journaling jest dla mnie nadal nowym doświadczeniem, nie chciałam inwestować dużych pieniędzy w specjalny notes. Choć moje serce szeptało „tak, koniecznie musisz go kupić, dzięki temu będziesz robiła zdecydowanie więcej wpisów”, mój rozum ripostował „okey, ale za te pieniądze mogłabyś kupić nowe media. Zastanów się.” Więc obejrzałam kilka tutoriali, wybrałam odpowiednią dla siebie metodę bindowania, chwyciłam papier do akwareli, który akurat miałam pod ręką i zrobiłam sobie art journal. Nie jest idealny, ale totalnie go uwielbiam, dlatego dziś chcę Wam pokazać jak zalterowałam jego okładkę 🙂

I’ve made myself a journal or should I say I’ve binded one. Since journaling is still a completely new experience for me, I did’t want to invest a lot of money in a notebook. Though my heart was whispering „yep, you should definitely buy one, it will make you journal more for sure”, my brain on the other hand was like „okey, but you could buy some new mediums with all that money. Go figure”. So I watched some tutorials, chose the inding method, grabbed some watercolour paper I had in stash and made myself my own art journal. It’s imperfect, but I so love it and today I want to show you how I altered its cover 🙂

Zaczęłam od nałożenia białęgo gesso. Następnie nałożyłam moją ulubioną pastę Paper Texture Paste przez maskę Stamperii i wysuszłam. Znalazłam w swojej kolekcji fajne stemple z owadami Stamperii i pomyślałam, że fajnie by wyglądały jako medalion. Wię zrobiłam odcisk jednego z robaków na papierze akwarelowym, pomalowałam go farbami Liquid Acrylic w kolorach Burnt Sienna i Tiger Orange i włożyłam w jedną z metalowych ramek Tima Holtza. Kiedy mój punkt skupienia był gotowy, czas zbudować kompozycję.

I started with white-gessoing the cover. Then run my favourite Paper Texture Paste throutgh Stamperia stencil and dried it. I found this cool Stamperia bugs stamps in my stash, and thought it would look great as a king of medalion. So I made an impression of one of the bugs on a watercolor paper, then painted it with Liquid Acrylics in Burnt Sienna and Tiger Orange, and finally chose one of Tim Holtz’es metal frames to put the beetle in. When I had my focal point, it was time to create the composition.

Wybrałam różne tekturki, metalowe dodatki od Finnabair i Tima Holtza, trochę odlewów z żywicy i znalezionych w domu śmieci. Kiedy kompozycja była gotowa, pokryłam wszystkie elementy cienką warstwą clear gesso. Czas na rdzę. Najpierw użyłam w kilku miejscach pasty strukturalnej White Sand, a następnie sięgnęłam po zestaw past Old Walls. Użyłam kolorów Cool Grey i Moss. Kiedy pasty wyschły, sięgnęłam ponownie po farby Liquid Acrylic. Tym razem wybrałam kolory Burnt Sienna, Deep Turquois i ociuinkę Ink Black, żeby dodać cieniowanie.

I chose different kinds of chipboards, Finnabair’s and Tim Holtz’es metal embelishments, some resin elements and found objects. When I was happy with the result, I went for clear gesso and coated all the elements. Time for some rust. I used a bit of the White Sand texture paste in some places, and then switched to Old walls texture pastes set. I used Cool Grey and a bit of Moss. When the cover was dry, I went for Liquid Acrylics again. This time I chose Burnt Sienna, Deep Turquoise and a teeny-tiny bit of Ink Black for some shadows.

Czas na moją ulubioną część – technika suchego pędzla aka mizianie 🙂 Najpierw białym gesso. Potem, żeby ładnie błyszczało, farbą metaliczną w kolorze Rose Gold oraz woskami Aged Brass i Brushed Iron. I okładka gotowa. Mam nadzieję, że art journal się Wam spodoba 🙂

Now my favourithe part – drybrushing aka smooching 🙂 At firts with the white gesso. Then to make it more sparkly, I used Rose Gold Metallique Paint and some Aged Brass and Brushed Iron waxes. And my journal cover was done. Hope you like it 🙂

xoxo,

Quaterliszka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *